Jako Polacy i zarazem ziemianie urodziliśmy się w miejscu gdzie z jednej strony można żyć pozytywnie, z drugiej strony są aspekty które wymagają zmian.
Od urodzenia poza system rodzinnym trafiamy jeszcze na min. 2 systemy, które w pewnej mierze przyczyniają się na nasze życie:
Oby dwa systemy są do polepszenia
Do tej pory jeśli chodzi o kościół katolicki
Którzy mówili o “miłości” jednak wykazując im co jest do zmiany mieli gdzieś czynne działanie w tym kierunku. Nie mając ani “wiary” w to że coś mogą zmienić, ani “miłości” pokazywanie w czynie.
Nie lubię:
Poklepywania po ramieniu, jeśli coś nie jest w porządku
Lubię:
W moim podejściu znajdziesz ślady:
Mam koncepcję reformy:
Na ten moment spisuję swoje pomysły i pozwalam im dojrzewać. Gdy nabiorą pełnego kształtu — zostaną wdrożone.
U podstaw leży nasz wspólny świat marzeń.
"„Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajdzie się ktoś, kto nie wie, że się nie da — i on to robi."
Tak. Bo jest to zgodne z interesem nas wszystkich, a nie interesem jednostek oderwanych od rzeczywistości.
Zadajmy sobie kilka prostych pytań:
Widzisz? Jesteśmy jednomyślni. Tak chce 100% zdrowych ludzi.
Sprawa jest prosta:
Jakie przyczyny?
Bo naturą człowieka jest dążenie do miłości, sensu i dobrostanu. Naturalnie szukamy miejsc, w których czujemy się bezpiecznie.
Dlaczego więc czastem tak nie jest? Bo ludzie:
Gdy ktoś nie radzi sobie w życiu i sięga po substancje lub myśli o odejściu — nie robi tego dlatego, że jest zły. Robi to, bo desperacko próbuje poczuć się lepiej.
To, że ktoś postąpił źle, niekoniecznie świadczy o jego naturze. Często jest to wynik skrajnych okoliczności, takich jak:
Działanie pod wpływem silnych emocji – błędy popełnione w afekcie, ogromnym stresie lub z poczucia głębokiej niesprawiedliwości.
Biologiczne skutki traumy – np. zmiany w chemii mózgu wynikające z długotrwałej walki o przetrwanie.
Adaptacja do toksycznego środowiska – konieczność dostosowania się do „chorego systemu”, co często wymusza zachowania sprzeczne z własnymi wartościami.
(…)
Podsumowując: Takie osoby nie są z natury złe – są to ludzie, którzy pogubili się w ich trudnej rzeczywistości.
Przykładowo, obecnie są programy nauczania, które często koncentrują się:
– na tematach drugorzędnych,
– niektórych zupełnie nieprzydatnych,
– a nawet nużących
Warto byłoby je zastąpić takimi, które pozwolą uczniom nabywać wiedzę zakresu:
– budowania życia marzeń
– skutecznej komunikacji
– budowania szczęśliwych relacji
– zdrowia
itd.
Kościół Katolicki poza wieloma pozytywnymi cechami, jednocześnie charakteryzuje wiele toksycznych zachowań, takich jak: